o tej

By Kasia on 14th December 2009 — 1 min read

Cieszyła się na to spotkanie.
Miała Jej tyle do powiedzenia. Tyle do opowiedzenia.
Biorąc prysznic zaplanowała w co się ubierze. Czarna sukienka. Czerwone kolczyki. Włosy spięte czy rozpuszczone?
“Spięte” pomyślała w duchu. “Nie będą mnie drażniły”.
Wyczekiwała umówionej godziny. Narastało w niej podekscytowanie. Nie było strachu.
To nic, że nie widziały się prawie 10 lat. Obie, z lepszym lub gorszym skutkiem, zdążyły przez ten czas założyć rodziny, rozpocząć karierę. Przeprowadzić się, zmienić pracę.
Kilka razy w roku planowały spotkanie. Ale to jakoś nigdy nie dochodziło do skutku. Nagły wyjazd, choroba, czyjaś śmierć. Życie.
Ale teraz im się udało. Dziś miały się spotkać.
Umalowała się. Jak zawsze mocno podkreśliła oczy. Starannie się uczesała, nie szczędząc przy tym lakieru. Założyła płaszcz i wzięła torebkę.
Tak cieszyła się na to spotkanie.
Miała Jej tylko do opowiedzenia.

Nie umiała powiedzieć czy spotkanie było długie, czy krótkie. Czas przeciekał gdzieś między palcami.
Słowa ulatywały w bliżej nieokreśloną przestrzeń.
Niewiele powiedziała tamtego wieczoru. O niewiele Ją zapytano.
Przez kilka chwil siedziała przed Nią kobieta, która, w świetle małej lampki ustawionej na stoliku, trochę przypominała Jej Przyjaciółkę. Miała podobne, choć bardziej zmęczone oczy. Wciąż te same, opadające daleko za ramiona, czarne loki. Długie palce, a na nich kilka zbyt dużych pierścionków. Kilka zmarszczek wokół oczu.
Mówiła nieprzerwanie. O sobie, o swoim życiu, swojej pasji i swoich osiągnięciach.
Mówiła szybko, nerwowo się przy tym śmiejąc, tak jakby samą siebie chciała przekonać, że Jej życie jest idealne.
Mówiła długo. W końcu nie widziały się prawie 10 lat.

Na pytanie męża o to, jak udało się spotkanie, odparła, że znakomicie.
Przed zaśnięciem nie zdała sobie sprawy, że nie dowiedziała się niczego o swojej Przyjaciółce.
O tej, która tak cieszyła się na to spotkanie. O tej, która tyle miała Jej do opowiedzenia.
Naturalnie, i o tym nie wiedziała.
Zasnęła szybko. W końcu, spotkania po latach bywają męczące.

Posted in: opowiadanie

Leave a comment

Get in Touch

Your contact message.